sobota, 17 sierpnia 2013

Wloskie wesele

Założenie rodziny = brak życia społecznego przez co najmniej 7-8 lata ... ?????

To najgorszy stereotyp jaki slyszalam związany z ideą rodziny!!!!!!



Podróże z małymi dziećmi sa możliwe... malo tego...
 mogą być wzbogacającym i pouczajacym doświadczeniem dla wszystkich. Odkrywanie świata oczami dziecka pomaga również nam, 
dorosłym zrozumieć nowe punkty widzenia, ktorych dorosly nie zauwaza.

Nigdy nie myslalam, zeby przestac podrozowac tylko dlatego, ze mam dziecko.
Chcę dac mojemu synowi niepowtarzalne przygody. 
Przygody, które będą budować bogate doświadczenie, które będą tworzyc sciezke wspomnien oraz zadartą nimi droge do dorosłości.
Znajomi wciaz powtarzali 
..."tere fere zmienisz zdanie jak sie maly czlowiek pojawi w Twoim zyciu"...
..."siądziesz na tyłku i o niczym innym nie będziesz marzyć jak o domowym fotelu "...
..."najlepszym środkiem transportu będą Twoje ręce"...
..."jak tylko wsiadziesz do auta z raczkujcym niemowlakiem nie będziesz się mogła doczekać aż z niego wysiądziesz"...
..."nie ma nic gorszego od marudzącego dziecka podczas podróży"...
..."zapomnisz jak się prowadzi samochód"...
... i wiele innych takich ...



Diego majac 3miesiace przejechal autem 1200km w jedna strone i lecial poltory godziny samolotem.
W wieku 8miesiecy przejechal autem ponad 800km.
W wieku 11miesiecy kolejny podwojny poltóra godzinny lot samolotem, kolejne 800km autem.

Obecnie kaprysny i marudny 15miesieczniak wybral sie na poludnie Wloch.
Vieste i Manfredonia. 400km w jedna strone autem.
....i co nie da sie?
Jasne, ze sie da!
Dla chcącego nic trudnego!

Dzis pare zdjęć z wesela kuzyna mojego niedoszłego męża :-)





Włoskie wesele wyglada podobnie do polskiego .....z trzema roznicami.
Pierwsza to CZAS! Wesele nie trwa od rana do bialego rana :-)
O 11.00 msza święta, potem restauracja z trylionem posiłków, tańce, tort, rzucanie bukietu ....
o godzinie 23.00 byliśmy już w domu.

Druga roznica to WODKA! Wlosi nie pija wodki. 
Zamiast niej serwują wino, wino i jeszcze raz wino białe, czerwone, gazowane, wyborne, pólwyborne. 
Do wyboru do koloru.
Na specjalne życzenie można dostać butelkę lub puszkę piwa.

Trzecią roznicą jest CIASTO a raczej jego brak. 
Nikt nie da Wam ciasta, torta czy butelki wodki na pożegnanie :-). 
We Wloszech przy "odchodnym" dostaje sie prezent wybrany wcześniej przez Panstwa Mlodych. 
Tutaj byla nim podstawka porcelanowa z wyżeźbionym obrazkiem. 
Niestety zdjecia brak (są tylko pudełeczka-sliczne opakowania tychze drobiazgow).



Diego przebierał się "tylko" 3razy.
Dlugie spodnie i koszula z podwinietymi rekawami okazaly sie strzalem w dziesiatke w restauracji z klimatyzacja. 
Niestety nie przewidziałam czestego wychodzenia na dwór - 40stopniowy upał.

Spodnie - Idexe
Koszula - Barnum Kids
Krawat - Okaidi













Zaczeło byc ciepło. 
Tance hulańce ....więc i dzieć z długich spodni wskoczył w krótkie.
Koszula niezmienna z paskami - Barnum Kids
Pasek dziecięcy w paski - Orginal Marines
Krótkie spodenki w paski - Idexe
Sandałki jakby nie patrzeć takze w paski - Emel

Kto się boi pasków??? :-)








 Tata i wujek też sie "zapaskowali" :-)



Długie spodnie poszły w odstawkę....
...to i koszuli się pozbyliśmy.









Na koniec zdjecia rozwodowe!!!



Lusia wybacz!!!


31 komentarzy:

  1. mlody jest świetny! :) mały przystojniacha :)
    Wy wyglądacie pięknie <3 Idealna rodzinka :)
    Niedoszłego? - czyżby u Ciebie taka sama sytuacja jak u mnie...i małżeństwo zamienione na popularne obecnie "partnerstwo"?

    Ja z młodym podróżuje duzo, odkąd skończył 2 mc. Wszystkie sprawy z nim załatwiam i to ja prowadzę oczywiście ;) Nie da się - jasnę, że się da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aniu. Antek jest moim partnerem a ja jego partnerka.
      Brzmi smiesznie ale dobrze mi z tym :-).
      ... matka polka niczego sie nie boi a juz napewno nie podrozy, ktore zreszta ubustwia ;-)

      Usuń
    2. Czyli mamy podobnie :) Temat rzeka :)

      ściskam was gorąco :*

      Usuń
  2. Ekstra zdjęcia!! Stereotypom mówimy stanowcze "nie"!! Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio i Ty o tym pisalas... takze po Twojej stronie stoje :*

      Usuń
  3. ale słodko :) a te zdjęcie z całuskiem cudne :)
    mój Piotrasek również od małego jest podróżnikiem. Pierwszy wyjazd na uczelnie- młody miał 5msc, 130 km przejechaliśmy pociągiem :) ehhh da się :)
    pozdrawiam www.minimanlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Diego na pociag narazie tylko patrzyl!
      Bedziemy musieli i tego sprobowac!
      Buziaki dla Pitera :*

      Usuń
  4. Ala, to się konkubinat nazywa- u nas to samo :) ( póki co )
    Diegito niedoszły mój zięć bosko się prezentował w każdej kreacji
    o Antku jak zwykle nic nie napiszę :PPPP
    -
    Luśka ostatnio spotykała sie z Leonem od Promyczka:P przed ślubem muszą się z innymi umawiać, tak jest zdrowo :))
    -
    śliczną sukienkę miałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieje,ze przed slubem dane im bedzie sie poznac :D
      sukienka kupiona na dzien przed weselem desigual http://www.desigual.com/it_IT uwielbiam te ciuchy!!!

      Usuń
  5. Nasza Sofie to też podróżniczka odkąd skończyła 2 miesiące podróżuje z nami w długie trasy i pewnie ze się da ;)

    A Diego uroczy w każdej stylizacji ;) zdjęcie z całuskiem boskie ;)

    Pozdrawiamy ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caluskow bedzie wiecej ale to powolutku... i ciiiii ;-)

      Usuń
  6. jak sie chce to sie da. podroze sa potrzebne i mamie i dziecku. Diego 3 razy a mama ani razu? uuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ani razu? Nago sie nie prezentuje - raz sie musiala ubrac ;-)

      Usuń
  7. Witamy po przerwie:) cudna rodzinka A ten Twoj Synuś urodzony gwiazdor:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dzięki takiemu podejściu macierzyństwo staje się cudownym przeżyciem i pięknym czasem, a nie udręką i ciągłą rezygnacją z siebie. Zdjęcia cudne, ślicznie razem wyglądacie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj będzie miał on powodzenie... Tzn jak widać ze zdjęć., już ma :) Piękna z Was rodzinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na klucz go zamkne i przed 16stnastka ani rusz! ;-)

      Usuń
  10. my jesteśmy w ciągłej podróży....3-4 razy do roku pokonujemy trasę 1200km w jedna strone....pierwsza podróż kinderka byla jak miał 3 miesiące Kinderki jak miała 2 miesiace.....dajemy radę))))
    stylówa cudna-mały przystojniak)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam jak dzieci są tak fantastycznie ubierane.
    Taki dziecięcy szyk i elegancja - tym bardziej na takich uroczystościach jak ślub, wesele czy chrzciny.

    Diego jest po za tym słodki ;)
    Prawdziwy Italiano.

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę ze tez latasz w dalekie podróze i nie przejmujesz się odległoscią..ja tez jak dziecko miało około 3 mc latałam na Dominikane, do Tajlandii i to z 3 dzieci i zawsze dawałam radę. tak więc Matko Polko witaj w klubie..A swoją drogą fajna z Ciebie Matka Polka..cmok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :-)
      Za tydzien pierwszy raz lece samolotem do Polski z mobilnym dzieckiem. Sama. Z wozkiem, walizka i 16miesieczniakiem. Nie moge sie doczekac! ;-)

      Usuń
  13. to tak jak u nas.maly ma 13 miesiecy i juz 6 razy latal samolotem ;) niestety tylko 1 razy wspominam dobrze ,kolejne 5 nie potrafil wysiedziec 2 godzin i byly wrzaski i placze... ale przezylismy ;) A diego na weselu to prawdziwy przystojaniak ;) widoki super,ale i tak zdjecia rozwodowe najlepsze hehe ;)) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy.
      Ja ani razu nie wspominam lotu samolotem dobrze.
      No moze jak Diego mial 3miesiace moge zaliczyc do normalnych :)
      Pozdrawiamy i sciskamy

      Usuń
  14. to tak jak u nas.maly ma 13 miesiecy i juz 6 razy latal samolotem ;) niestety tylko 1 raz wspominam dobrze ,kolejne 5 nie potrafil wysiedziec 2 godzin, byly wrzaski i placze... ale przezylismy ;) A Diego na weselu to prawdziwy przystojaniak ;) widoki super,ale i tak zdjecia rozwodowe najlepsze hehe ;)) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  15. BŁAGAM O LITOŚĆ .... KATUJESZ MNIE!! Swietna stylizacja! :):):):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli zastanawiasz się nad tym, czy warto wziąć pozyczkę na wesele, to od razu mówię - tak, warto. Wesele to wyjątkowy czas, więc warto zrobić je z wielką pompą. Moim zdaniem raz na jakiś czas można zrobić coś więcej :) Na stronie internetowej https://www.credy.pl/zalety-i-wady-pozyczek-przez-internet/ jest masa fajnych ofert, polecam!

    OdpowiedzUsuń