środa, 10 lipca 2013

Male zatajenie prawdy

Dajcie troche wody dla ochlody!
Jest tak goraco, upalnie i skwarnie, ze chodzimy - chcialoby sie napisac - nago ale napisze prawie nago :). 

Od rana do wieczora spedzamy czas na basenie, nad morzem albo w centrach handlowych.
We Wloszech SALDI sa swieze jak poranne buleczki z biedronki. 
Zaczely sie 6 lipca takze.... hulaj dusza "polowa portwela" obdarowalam juz coniektore sklepy! 
Druga polowa narazie dzielnie sie trzyma... oby jak najdluzej :)
Zdradze Wam pewna tajemnice.
Z racji tego, ze Antek (moj partneros - ojciec mojego syna) ma bardzo duzo spraw na glowie 
(co wiaze sie z brakiem jego czasu dla nas) czesto i nie opornie oprozniam portwel sama.
Jestem chyba "najwiesza poszukiwaczka i odkrywczynia"(oczywiscie tylko w oczach Antka) wyprzedarzy.
 Prawie kazda rzecz jaka kupie jest super, extra przeceniona (nawet nie w okresie SALDI). 
Antek nigdy prawie przenigdy nie poznaje prawdziwej ceny rzeczy ktora kupuje.
Zawsze obnizam ja do granic wiarygodnosci.
Wiem, wiem to sa male klamstewka i jak tak mozna?
Ano widac mozna.....
Glupio mi i wstydze sie, ze wydaje pieniadze na rzeczy ktore wogole nie sa potrzebne. 
On oszczedza, zbiera, odklada kazdy grosik na nowe mieszkanie/dom a ja co?
A ja wydaje... 

Tylko ja sie nie przyznaje partnerowi co do kwestii rozrzutnosci? 
A moze tez tak macie, ze zawsze przychodzicie z torbami rzeczy "z promocji" ?


Zeby nie bylo bezzdjeciowo wstawiam kilka zdjec Diego z przed 3tygodni.
....a wtedy bylo jeszcze czym oddychac ;-)











PS. Sa tez pluzy tego, ze Antek nie zna j. polskiego ;-)

21 komentarzy:

  1. Taaaaa.... a w koncu poznal prawdziwe znaczenie oczu, uszu, nosa itd? Bo pamietam ile mialas przy tym zabawy ;)
    Poza tym wydaje mi sie, ze on wie, ale przymyka na to oko, bo kocha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KAsia to wyszlo jak zaczelam malemu pokazywac
      Gdzie jest oczko - na oczko.
      A ANtek obuzony, ze dziecko w konia robie bo oczko przeciez jest tutaj i pokazuje na ucho :D
      To samo z noskiem :D
      Biedny nie mogl przezyc, ze go tak w bambuko robilam :-)
      Zniechecil sie nawet do nauki j. polsiego ale szybko (na szczescie) mu przeszlo.

      Usuń
  2. ja mam to szczęście wielkie, że mój D. na wszystko mi pozwala!
    czasem to ja otwieram szeroko oczy i mówię "nie", wtedy on wręcz mnie namawia ! :P
    ale przyznam, że dobre to to nie jest! hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Antek moze nie namawia ale napewno nie odmawia :)

      Usuń
  3. Mój B. z racji tego że dużo pracuje też nie wie co ile kosztowało, bo zaniżam ceny a on nie drąży tematu ;D
    A ile rzeczy to nie wie nawet że zostały kupione ;D nawet jak mam na sobie, to nie zauważa, że to nowe...

    No i dla sprostowania nie sieje spustoszenia w jego portfelu, tylko swoim ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ja wczoraj kupilam sobie sukienke, dluga, nigdy nie nosilam dlugich sukienek. Antek widzac mnie w niej dzisiaj zapytal gdzie to cudo wygrzebalam :D. Myslal, ze to stara sukienka... ah Ci faceci!!!
      -
      Ja tez w swoim portwelu (a raczej na swoim koncie) sieje spustoszenie.
      Gdy pracowalam potrafilam sporo zaoszczedzic :D
      Przynajmniej teraz jestem niezalezna bezrobotna matka na pelny etat :D

      Usuń
    2. Ja gdy pracowałam w UK przez długie lata też wiele potrafiłam zaoszczędzić ;D
      A teraz z oszczędzaniem kiepsko, bo realia inne :D

      Usuń
  4. :) wprawdzie nie męża cyganię, a moją mamę, bo ona uważa że w sklepach powinni za darmo oddawać, ale chyb robię dokładne to samo co Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  5. W moim zwiazku to raczej ja jestem kontrolerem wydatkow :)) mimo, ze uwielbiam wydawac pieniadze i zawsze znajde cos potrzebnego do kupienia to jak moj partner wybierze sie do sklepu to w zyciu nie dowiesz sie ile zaplacil, ile co kosztowalo :))) poki karta kredytowa dziala, E jest "bogaczem" :))) U mnie jednak rozsadek bierze gore :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S Diego ma zajebista ta szara bluze !!! :) Kalesoniki mniej mi sie podobaja, ale to juz kwestia gustu wiec nie ma co polemizowac na ten temat :) Buzka :*

      Usuń
    2. Justys ja jestem baaaardzo oszczedna osoba :). Naprawde!
      Tylko inaczej to wyglada jezeli kasa na kato wciaz wplywa i suma rosnie a inaczej jezeli ciagle spada w dol :).
      Ja mialam od lutego (ostatni miesiac w ktorym pracowalam) un tot na koncie i on wciaz maleje.
      Od 19stego roku zycia bylam zawsze niezalezna. Mialam swoje pieniadze. Nikogo nie prosilam o nie, nit mi ich nie dawal. Tak jest nadal. Mam swoja kase, swoje konto Antek co prawda mi daje co miesieczna wyplate za nic nie robienie ale to mi na dlugo nie starcza :). Zaczynam powoli panikowac co bedzie jak budrzet sie skonczy hahhahaha

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. dzieki ;-)
      tutaj sa dostepne http://www.czesiociuch.com/

      Usuń
  7. ja też zawsze obniżam:p z reszta wiesz jak jest, P się śmieje z ty Twoich super extra hiper promocji a sam nie wie ile jak w zarze w marcu wydałam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha caly maciezynski :D
      ale teraz jestes grzeczna dziewczynka i ladnie odkladasz pieniazki na auto!

      Usuń
    2. cały macierzyński, becikowe, i chrzcinowe pieniądze :p ale csiiii xD
      a na samochód odkładam, bo nie dostaję wypłaty, którą mi płaci Pan Tata:)

      Usuń
  8. No tez tak mam jak Ty:) tylko ciiiii...:)) A Diego Boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki.
      Ufffff czyli wiecej jest takich jak ja :-)))

      Usuń
  9. Ja tak jak Ty kupuje a pozniej chowam przed mezem i zauwaza dopier jak Dominikowi i zawsze jest pytanie skad on to ma? A ja zawsze odpowiadam to nie widziałes jeszcze tego? hehhhehehh my kobiety tak mamy ze musimy przed facetami chować bo by biedaki zawału dostały od tej ilosci odziezy i od cen :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pomyslisz chyba, zem zwariowała, ale Diego mi tak czasami Leonka jakos przypomina:) Ja niby oszczędna, ale gdybym naprawdę chciała oszczędzać, to powinnam zacząć sprzedawać rzeczy po Leonie, a ja nie sprzedałam dotąd ani jednej, coś tam dla sierotek tylko oddałam do szpitala. A pudeł coraz więcej na strychu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika u mnie juz kartony zmienily adres zameldowania.
      Z piwnicy na garaz :)
      -
      A Leonek sliczny chlopczyk wiec to dla nas ogromny komplement :)

      Usuń